ksiega gosci

2012
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
2008
listopad
październik
wrzesień
lipiec
maj
luty
styczeń
2007
listopad
październik
sierpień
czerwiec
marzec
styczeń
2006
listopad
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień


 
Boję się

I to jak! Odsuwam głupie myśli na bok bo weekend mija spokojnie, bez szaleństw, bardzo pijacko. A zaraz jadę do IKEA gdyż muszę kupić biurko i chyba nową pościel. W co ja się ubiorę w czwartek? Jak ja się ubiorę jak już będzie "po"? Muszę kupić wszystko nowe a szafa pęka. Tak, boję się ale pewnie znowu dam radę.

A w uszach:

Frankie goes to Hollywood - The power of love

wykolejony 2012-01-07 12:18:49
skomentuj (2)
19:30

Ciekawe jaki dzisiaj dostanę wyrok. Okaże się o 19:30. Znając życie kolejne ciach ciach.

A w uszach:
Craig David - Rendezvous

PS Jak zawsze dam radę :)


wykolejony 2011-12-22 17:24:18
skomentuj (1)
Cholera

Kotłasisz mi się w głowie już drugą noc i nie są to kosmate myśli. Ta druga noc była gorsza bo nie spałem. Sam już nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Wiem, że nie kocham (albo sobie wmawiam, że tak jest), wiem, że nie myślę ale jednak w głowie mi siedzisz i nie wiem z jakiego powodu. Nie interesuje mnie raczej co u Ciebie, czy masz faceta czy nie, czy Twój pies zdechł, czy masz nowego, czy masz co jeść, pić, czy nie marzniesz w nocy i w ogóle. Czapki zimą pewnie i tak nie nosisz. Nie interesuje mnie to od dłuższego czasu...a jednak. Znając życie pewnie jakbyś się odezwał to wszystko wróciłoby ze zdwojoną siłą - ale się nie odezwiesz. A najgorsze jest, że dzisiaj mija 3 lata od mojej wyprowadzki z "naszego" mieszkania. Najgorsze jest to, że jakbyś mnie minął gdzieś na ulicy to byś udał, że mnie nie znasz. Najgorsze jest to, że tak naprawdę było mi z Tobą najlepiej i najgorsze jest to, że byłeś jedyny, którego kochałem. Aż dziwne gdyż przez moje życie przewinęło się tylu facetów i nadal się przewijają ale żaden nie stanowił dla mnie takiego wyzwania jak Ty. Najgorsze jest to, że naprawdę się starałem mimo, że nie zawsze wychodziło. Najgorsze jest to, że o pewną rzecz walczyłem bardzo długo (sam dobrze wiesz jak długo) i nie zrezygnowałem tak łatwo mimo, że miało to dla mnie ogromne znaczenie. To chyba wszystko przez te święta. Ciekawe czy Ty przeżywasz je w podobny sposób.
Pamiętasz, że miałeś obwiązać się wstążką, zrobić kokardę i być dla mnie świątecznym prezentem?
Kurwa, nie zniosę już dłużej tego bólu. Ręka mnie tak boli ale na szczęście jutro idę do lekarza. Samochodu sam nie poprowadzę bo to zbyt ryzykowne i okazało się, że nie ma mnie kto zawieźć! Ma ktoś ochotę przyjechać po mnie, podrzucić mnie do szpitala i odebrać z powrotem?
Bilety na samolot do Krakowa prawie kupione. Okazało się, że jest promocja i bilet jest tańszy o 50 zł. Interesy się kręcą i ogólnie jestem zadowolony z życia i z siebie lecz nadal zadaję sobie mnóstwo (zdecydowanie za dużo) pytań, na które nie znam odpowiedzi gdyż Ty je znasz...ale mi nie powiesz.

A w uszach piosenki, po których Cię dobrze wspominam :)
Destiny's Child - Cater 2 U
Fluke - Zion (świetna piosenka do seksu)
Kylie Minogue - Chocolate
Sistars - Skąd ja Cię mam
Faithless - Music matters

Oczywiście było ich wiele więcej ale te teraz nasunęły mi się do głowy.
Pamiętaj, Michał, słowa mają wielką moc!
A teraz idę spać - może uda mi się usnąć po dwóch ciężkich nocach. Oby, chociaż i tak się pewnie nie wyśpię bo muszę jechać do szpitala na 7:30 :( i jak zwykle nie będę chciał zejść z mojego miękkiego łóżeczka :(

wykolejony 2011-12-19 20:49:09
skomentuj (1)
Już grudzień

Listopad minął bardzo szybko. Miałem masę pracy, sporo wyjazdów i nawet na dwa dni odwiedziłem Gdynię i poszedłem do mojej ulubionej knajpki :) Cynamon jest fajny, wypiłem miętę ze świeżych liści i zjadłem tort truskawkowy (bo wiśniowego nie było). Potem wróciłem do Warszawy, w piątek odszedłem z pracy etatowej gdyż w firmie miałem (i mam) tyle pracy, że nie wyrabiałem. A od przełomu stycznia i lutego podejmuję kolejną pracę na najwyższym stanowisku w pewnej spółce. Ciekawe jak ja to wszystko ogarnę gdyż w spółce będę miał od groma roboty bo jest w trakcie tworzenia. I będę musiał chodzić codziennie w garniturze - to już pewne :o Kariera nabiera tempa...
Włochy są cudowne, Bolonia również, buty też!!! Lecę w nowym roku kolejny raz :) a na pokładzie Ryanaira sprzedają wszystko co można czyli kanapki, napoje, loterię dla dzieci, zdrapki 1 mln euro, papierosy bezdymne <?>, gazety, czasopisma, prezenty, kosmetyki, perfumy itp. Loty w obydwie strony były całkiem znośne. Ciekawe doświadczenie, nie to co w regularnych liniach jak lot czy lufthansa :)
Pod koniec stycznia jadę sam do Oradei w Rumunii...Jedzie ktoś ze mną?
Okazało się, że strach ma wielkie oczy a ja mam duże oczy. Idę znowu do lekarza, wyląduję kolejny raz w szpitalu bo już to wiem. Kolejny raz będą mi ciąć rękę, pewnie tym razem blizna będzie jeszcze większa - ostatnio okazało się, że nie wycięli wszystkiego, gówno siedzi w środku, nie chce wyjść nawet pod naporem noża chirurgicznego. Ręka mnie nawala, nie mogę prowadzić samochodu, muszę dzwonić po taryfę jak coś potrzebuję załatwić i w ogóle dramat. Dam radę, kolejny raz :)

A w uszach:
Rui da Silva - Touch me
Adele - Someone like you

wykolejony 2011-12-13 17:27:49
skomentuj (1)
Po powrocie

Zastałem swoje mieszkanie nawet w ładzie i składzie a to dzięki Dochtórowi, który dbał o mieszkanie podczas mojej nieobecności, zabrał mojego laptopa do siebie i wietrzył mieszkanie. Podlewał również moje kwiatuszki w tym fasolkę za co mu dziękuję :P
Budapeszt jest cudowny, ludzie fajni, mili, ładne kobiety i przystojni mężczyźni - nic tylko podziwiać. Jeśli ktoś będzie potrzebował rady gdzie jechać, gdzie zjeść, gdzie się napić i gdzie zabalować niech się zgłosi do mnie :) Poznałem Budapeszt prawie z każdej strony a najlepiej rozległe śródmieście i nawet raz pojechałem tramwajem linii 47 daleko za most, do Budy...
Moje 30-te urodziny to dzień spędzony na spacerze (długim) po Vaci i bulwarze naddunajskim podczas pięknej, słonecznej pogody. Kolacja się udała, co prawda nad Dunajem nie była i świec również nie było (kelnerka nie umiała angielskiego i nie rozumiała słowa "candle" chociaż nadrabiała uśmiechem :) było miło.
Jeśli chodzi o powrót to zamówiłem sobie taksówkę na lotnisko a mój samolot lądował bez żadnych awarii, no, może podczas lotu były lekkie turbulencje, na które pan pilot zareagował i poprosił o zapięcie pasów, które i tak mam zawsze zapięte jak latam :) dzielny zuch jestem jak latam samolotem fiuuuuuuuuuuu
W pracy etatowej dużo zaległości z powodu urlopu ale powoli się odgrzebałem. Jeśli chodzi o firmę to coraz więcej pracy. Nie ogarniam niektórych kwestii, wszystko muszę nadrabiać, wielu rzeczy muszę uczyć się na nowo bo studia praktyki prawie w ogóle nie uczą, księgowanie, zwłaszcza faktur z zagranicy sprawia mi jeszcze trudności ale to wszystko powoli ogarniam. Segregatory zapełniają się papierami i fakturami a ja biedny mam tylko mieszkanie, które ma 52 metry :( gdzie ja to wszystko pomieszczę :( Na dodatek na koniec listopada i początek grudnia jadę do Włoch w sprawie swojej własnej firmy, kupiłem już bileciki na samolocik i lecę :D znowu będzie fiuuuuuuuuuuuu a potem pach na lotnisku :P latanie jest całkiem fajneee :P
Mateusz szybko znalazł ukojenie w ramionach innego faceta co mnie bardzo ucieszyło. Nawet nie omieszkał mi tego oznajmić w smsie i stwierdził, że muszę go poznać bo jest megafajny i w ogóle ciacho i ochy i achy i same superlatywy. Odpowiedziałem, że bardzo się cieszę i że będzie mi miło. Dyplomatycznie, oficjalnie, miło i bez szału.
Wiesz, okazało się, że jednak za Tobą tęsknię...
Fuck, że też po tak długim czasie musiał mnie zmęczyć dzisiaj w nocy sen, o którym prawie zapomniałem. Wszystko było tak samo jak za poprzednimi razami. Te same dzieci, te same okoliczności, te same słowa...

W uszach:
Craig David - Once in a lifetime
Craig David - Follow me
Craig David - Fill me in

Tak, jego pierwsza płyta jest fajna. Lubię ją, a że ostatnio ją pożyczyłem to słucham namiętnie kiedy się da :P

Na koniec zagadka!

Dalej
mówiłem
nigdy nie odchodź
nie odchodź

dalej
niż ja od Ciebie

Kto zgadnie kto to napisał i gdzie to w Warszawie jest umieszczone, że każdy może na to spojrzeć wygrywa randkę ze mną. Wiem, kiepska nagroda, ale cóż :P prezentów nie daję bo nawet nie umiem ich kupować :P

wykolejony 2011-11-03 21:13:32
skomentuj (3)
 
Lektury mniej obowiązkowe - też się staram
Wykolejony Stronka z moimi nagimi zdjęciami :)) niestety nie istnieje..
Moje szaleństwo Ot dużo zdjęć...czyli to co lubię oglądać
"Ałtobusy" "Cyrwone" i "modre" mkną przez ulice...
Radom Mój świat...niestety bez tramwajów

Lektury obowiązkowe - staram się
PGI Panie Doktorze....
Doli Doli Adonis
Rasta Rufka Cud, miód dziewczyna
Malutka Maleństwo...dzielna dziewczyna
Cycunia Słodki kurczaczek...i twierdzi, że mam zryty beret
Gayzer Jakiś odmieniony